20. Cykliczna Żyrafa – Walewice

W niedzielę, 10 września wybraliśmy się na wycieczkę rowerową do Walewic. Okazja ku temu była bardzo dogodna, ponieważ tego dnia w Walewicach odbywały się Mistrzostwa województwa łódzkiego w jeździectwie konnym oraz doroczne obchody Walk nad Bzurą. Być może nie jesteśmy zapalonymi fanami jeździectwa, lecz wizja zobaczenia czegoś nowego była ciekawa i decydująca. Przede wszystkim była to też okazja do wspólnego wyjścia na rower.

Do Walewic pojechaliśmy razem ze znajomymi rowerzystami z Sochaczewa, Skierniewic i Grodziska Mazowieckiego, z którymi umówiliśmy się na 9 rano w Bolimowie. My na tę zbiórkę dojechaliśmy jako ostatni, kilkanaście minut po 9-tej. Na rynku w Bolimowie spędziliśmy kilkanaście minut, po wspólnych powitaniach, chwili odpoczynku i omówieniu trasy na dalszą część wycieczki, ruszyliśmy w drogę. Wybraliśmy mało ruchliwe, lokalne drogi, tak aby jazda na rowerze minęła nam jak najbardziej komfortowo i bezpiecznie. Z Bolimowa do Walewic mieliśmy ok. 40 km do przejechania, lecz w grupie jazda na rowerze minęła nam niepostrzeżenie szybko. Jechaliśmy m.in. przez Bobrowniki, Zielkowice, Łowicz, Bocheń, Urzecze oraz Sobotę.

Żyrafa Żyrardów

fot. Crazy Cyclist Sochaczew

Jechało nam się dobrze i sprawnie. Pogoda była niezła, najważniejsze że obyło się bez deszczu. Złapaliśmy po drodze jedną przebitą dętkę u koleżanki z Sochaczewa, z którą dość szybko się wspólnie uporaliśmy. Do Walewic przybyliśmy po godz. 12-tej. Dystans z Żyrardowa do Walewic wyniósł nas 64 km, czyli zgodnie z planem.

W pierwszej kolejności udaliśmy się na miejsce gdzie rozgrywane były zawody, tam mieliśmy sporo czasu na odpoczynek, przekąszenie czegoś i oczywiście zobaczenie samych zmagań zawodników na koniach. Impreza fajna, pierwszy raz odwiedziliśmy takie pokazy, przejazdy jeździeckie były interesujące i widowiskowe. My jednak woleliśmy pozostać przy naszych rowerach :) W Walewicach oprócz zawodów, zaliczyliśmy także piękny zabytkowy pałac z XVIII wieku – wnętrza i jego okolice robią duże wrażenie i są warte polecenia. Drogę powrotną wybraliśmy sprawdzoną i bardzo podobną do tej którą jechaliśmy do Walewic.

Żyrafa Żyrardów

fot. Crazy Cyclist Sochaczew

107

fot. Crazy Cyclist Sochaczew

W Sobocie, małym miasteczku oddalonym od Walewic o 3 km, odwiedziliśmy stary dwór Zawiszów – budynek jak i cały park mają swój tajemniczy klimat, ale niestety są bardzo zaniedbane i opuszczone – a szkoda. Po opuszczeniu Soboty skierowaliśmy się na Łowicz, gdzie na tamtejszym Nowym Rynku w tym dniu odbywał się regionalny jarmark Księżackie Jadło. Spędziliśmy tam dłuższą chwilę, była więc okazja aby dokładnie obejść cały jarmark, to co go wyróżniało to lokalne rękodzieła i jedzenie, dobry muzyka i oczywiście łowicki klimat. Bardzo przyjemnie.

Żyrafa Żyrardów

fot. Crazy Cyclist Sochaczew

Wszystkim uczestnikom serdecznie dziękujemy za obecność i wspólną jazdę. Do Żyrardowa dojechaliśmy po godz. 19, tak więc tuż przed zmrokiem. Łącznie cała wyprawa wyniosła nas 130 km. Wyjazd ten zaliczamy do bardzo udanych i będziemy mile go wspominać. Było dużo jazdy na rowerze, sympatyczna atmosfera, dobre towarzystwo i niezła pogoda. Walewice i pobliska Sobota są warte odwiedzenia.

Pozdrawiamy i do zobaczenia na trasach rowerowych :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *