Rowerami do Czerwińska nad Wisłą

W ramach kolejnej wycieczki rowerowej wybraliśmy się w niedzielę, 31 lipca do Czerwińska nad Wisłą oraz do Wyszogrodu. Wycieczka stanowiła kolejny punkt wspólnego kalendarza rowerowego na sezon 2016.

Wyjazd ten przeznaczony był dla bardziej doświadczonych sympatyków jazdy na rowerze. Planowany dystans z Żyrardowa szacowaliśmy na ok. 130 km, dlatego też ważne było rozsądne ocenienie własnych możliwości. Wycieczka miała charakter krajoznawczy. Celem wyjazdu było zwiedzenie dwóch nadwiślanych miast, jakże bogatych w historię.

Ruszyliśmy z Żyrardowa ok. godz. 9:15 w gronie kilkunastoosobowym. Trasa prowadziła nas przez Miedniewice, Czerwoną Niwę (obowiązkowy postój), Wyczółki, Sochaczew. Tutaj spotkaliśmy się z grupą z Sochaczewa, która poprowadziła nas za drugi brzeg Wisły. Jechaliśmy m.in. przez Mistrzewice, Witkowice, Kamion. Wisłę pokonaliśmy przez most w Wyszogrodzie. Pogoda nam sprzyjała, stąd też jechało się bardzo przyjemnie. Do Czerwińska pojechaliśmy drogami lokalnymi, gdzieniegdzie leśnymi i szutrowymi, aby ominąć ruchliwą drogę krajową.

Około godziny 14 dojechaliśmy do Czerwińska nad Wisłą, miejscowości pamiętającej czasy Króla Jagiełły oraz potop szwedzki. Będąc w Czerwińsku mieliśmy okazję poznać nienaruszone stare zabudowania oraz przede wszystkim zwiedziliśmy historyczny Zespół Klasztorny oraz muzeum, po którym oprowadził nas przewodnik. Stare centrum Czerwińska, zabytkowe budynki, Rynek tworzyły bardzo oryginalny klimat i wywarty na nas dobre wrażenie.

Po spędzonym czasie w Czerwińsku skierowaliśmy się ponownie do Wyszogrodu do znanej i lubianej kawiarni :) Był to czas na odpoczynek i uzupełnienie kalorii. Drogę powrotną do domu rozpoczęliśmy od ponownej przeprawy przez most. Pogoda dość mocno się skomplikowała, nadeszły ciemne chmury i mieliśmy przeczucie że zaraz nas zleje. Jechaliśmy przez Kamion, Przęsławice, Tułowice. W okolicach tej ostatniej miejscowości złapał nas deszcz, schroniliśmy się więc w miejscowym ośrodku turystycznym PTTK, gdzie przeczekaliśmy opady.

Po przejściu burzy ruszyliśmy w dalszą drogę. Było już dobrze po 18-tej, stąd też myśleliśmy głównie o tym aby zdążyć przed zmrokiem. Nasza trasa prowadziła przez Żelazową Wolę, Budki Piaseckie, Szymanów, Oryszew i Wiskitki. Do Żyrardowa przyjechaliśmy ok. godz. 20:30. Tego dnia pokonaliśmy ok. 135 km.

Dziękujemy wszystkim obecnym oraz tym spotkanym na trasie, za wspólne rowerowanie. Było miło spędzić ten dzień z Wami. Cała wyprawa okazała się strzałem w dziesiątkę, zwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc, poznaliśmy trochę historii oraz spędziliśmy dzień aktywnie.

Do zobaczenia :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *