7. Cykliczna Żyrafa – Strzelnica CEL

W tym roku nasze oficjalne zakończenie sezonu rowerowego przypadło na 18 października i 7-tą już edycję rajdu „Cykliczna Żyr.A.F.A.”. Pomysłem na ten rajd było odwiedzenie Strzelnicy „Cel” znajdującej się w Paprotni nieopodal Teresina. Trasa ułożona została na ok. 70 km z możliwością drobnych modyfikacji dostosowanych do uczestników rajdu. Sam rajd jak zwykle miał charakter rekreacyjny i otwarty, tzn. udział w nim mógł wziąć każdy sympatyk jazdy na rowerze, który czuł się na siłach i oczywiście dysponował sprawnym rowerem. Udział w rajdzie był bezpłatny.

Zbiórka przed rajdem wyznaczona została na godz. 11-tą pod główną bramą toru kolarskiego na ul. Żeromskiego w Żyrardowie. Warunki atmosferyczne tego dnia nie napawały do optymizmu: było pochmurnie i dosyć chłodno. Pogoda w dużym stopniu zdecydowała o kameralnej frekwencji sobotniej wycieczki, na starcie pojawiło się 14-stu miłośników jazdy na rowerze (co ciekawe – samych mężczyzn), głównie przedstawicieli Żyrardowa, ale też Mszczonowa, Radziejowic, a nawet Sochaczewa. Po wypełnieniu wszystkich formalności i wyposażeniu się w kamizelki odblaskowe, kilkanaście minut po godz. 11-tej, całym peletonem ruszyliśmy w trasę.

Pierwszym ważnym zadaniem było wyprowadzenie peletonu z miasta, ze strony Stowarzyszenia peletonem opiekowali się: Michał K., Jacek, Robert i Michał M. Tempo na pierwszych kilometrach było spokojne. Po wyjechaniu z granic miasta pokonywaliśmy kolejno: Henryszew, Grądy, Baranów, Izdebno Kościelne, Cegłów, Żaby, Boża Wola, Bramki. Grupa okazała się wprawiona w jeździe rowerowej, dzięki czemu tempo jazdy było niezwykle sprawne a postojów mniej niż zazwyczaj. Mieliśmy okazję poznać wiele przepięknych okolic m.in. powiatów Baranów i Błonie, obszary rzeki Utrata.

Po przejechaniu ok. 38 km dojechaliśmy do ważnego punktu naszej wyprawy, czyli do Strzelnicy. Tutaj kilku chętnych i odważnych spróbowało swoich sił na strzelnicy, pozostali mogli zrelaksować się przy gorącej kawie lub herbacie. Popisy strzeleckie członków naszego rajdu były okazałe, zwłaszcza biorąc pod uwagę wcześniejsze znikome doświadczenie w tym zakresie. Droga powrotna poprowadzona została przez miejscowości Teresin, Kaski, Stara Pułapina, Baranów, dalej w stronę Żyrardowa, do którego dotarliśmy przed godziną 16-tą.

Całą wyprawę można uznać za udaną, pomimo pogody, która nas nie rozpieszczała była to porządna dawka jazdy na rowerze. W ramach samego rajdu pokonaliśmy ok.65 km, co najważniejsze obyło się bez większych usterek technicznych w naszych rowerach. Atmosfera i humory dopisywały, a wizyta na strzelnicy okazała się dosłownym „strzałem w dziesiątkę”.

Polecamy również relację na blogu Jacka: http://mitrogliceryna.blogspot.com/2014/10/prawdopodobnie-ostatni-rajd-w-tym.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *