Sportowo i ze sztuką – wycieczka do Muzeum Iwaszkiewiczów

W minioną niedzielę (17 kwietnia) wzięliśmy udział w wycieczce rowerowej organizowanej przez KTR Tandem Mszczonów. Podstawowym celem wycieczki było zwiedzenie Muzeum Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku. Wycieczka ta była kolejnym punktem wspólnego kalendarza rowerowego na sezon 2016.

Na zbiórce o godz. 10:30 przy Termach w Mszczonowie stawiło się łącznie 12 osób. Oprócz mieszkańców Mszczonowa, był również jeden przedstawiciel Międzyborowa. Żyrardów reprezentowaliśmy w całkiem sporym składzie: Ewa, Magdalena, Bogdan, Michał i Kamil.

muzeum iwaszkiewiczów

Zbiórka w Mszczonowie. Uczestnicy w komplecie.

Kilka minut po godz. 10:30 ruszyliśmy w drogę. Jechaliśmy spokojnym tempem, dostosowanym dla wszystkich obecnych. Tego dnia, na dworze było bardzo przyjemnie, co dodatkowo zachęcało do jazdy na rowerze. Grupę uczestników prowadził Robert. Wycieczka prowadziła m.in. przez Radziejowice, Adamów-Parcel, Radonie, Milanówek i Podkowę Leśną. Trasa była urozmaicona i niełatwa, odcinki asfaltowe przeplatały się z fragmentami leśnymi i trasami szutrowymi. Na trasie zrobiliśmy krótki postój przed klasztorem sióstr dominikanek klauzurowych w Radoniu. Do Podkowy Leśnej zajechaliśmy ok. godz. 13-tej. To tutaj zlokalizowana jest posiadłość Stawiska, gdzie w przeszłości żył wybitny polski poeta Jarosław Iwaszkiewicz wraz z małżonką – dziś tam jest muzeum, cel naszej wycieczki.

W trakcie pobytu w muzeum mieliśmy okazję zwiedzić cały budynek, wysłuchaliśmy opowieści pani przewodniczki oraz zupełnie przypadkowo załapaliśmy się na autorskie spotkanie z poetą Andrzejem Domalikiem oraz Danielem Olbrychskim, w roli recytatora wierszy. Pobyt w muzeum dał nam niewątpliwie poczuć artystyczną atmosferę tego miejsca i pozwolił nam dowiedzieć się nieco więcej n.t twórczości Iwaszkiewicza.

W drodze powrotnej jechaliśmy m.in. przez miejscowości: Owczarnia i Książenice. Po minięciu Książenic rozdzieliliśmy naszą wycieczkę. Rowerzyści z Mszczonowa pojechali w stronę Żabiej Woli, natomiast my do Żyrardowa pojechaliśmy przez Grodzisk Mazowiecki i Jaktorów. Do miasta wróciliśmy ok. godz. 16:30. Łącznie przejechaliśmy naprawdę dużo kilometrów. Oprócz samej wycieczki pokonaliśmy dojazd do Mszczonowa oraz powrót. Tym bardziej satysfakcja jest większa z udanej wycieczki. Jazda na rowerze okazała się, po raz kolejny, świetnym narzędziem do aktywnego spędzenia czasu.

Do zobaczenia na szlakach rowerowych!

en komentarz na temat “Sportowo i ze sztuką – wycieczka do Muzeum Iwaszkiewiczów

  1. Widać, że była to piękna wycieczka. Byłam kiedyś tam w muzeum Iwaszkiewiczów, piękne miejsce. Zazdroszczę, pojechałabym tak jeszcze raz. Bieganie w tamtej okolicy to również wielka frajda, ale oczywiście przejechanie się tam na rowerze również wchodzi w grę. Pozdrawiam, Marta :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *