Wycieczka do Międzyborowa i Starych Bud

W niedzielę, 26 czerwca wybraliśmy się na wycieczkę rowerową do Międzyborowa i Starych Bud. Organizatorem wycieczki był Klub Turystyki Rowerowej Tandem Mszczonów. Wycieczka stanowiła kolejny punkt wspólnego kalendarza rowerowego na sezon 2016.

Na wycieczkę ruszyliśmy spod toru kolarskiego w Żyrardowie o godz. 9:20 w składzie: Ewa, Bogdan, Kamil, Waldek, Jarek i Michał. Nasza droga do Mszczonowa prowadziła przez Benenard, Wręczę i Świnice. Na miejsce docelowej zbiórki, tj. na Termy Mszczonowskie dotarliśmy ok. godz. 10:10. Dzień rozpoczął się bardzo upalnie, było gorąco i parno, stąd też ostrożnie szafowaliśmy naszymi siłami a każdą wolną chwilę wykorzystywaliśmy na odpoczynek w cieniu.

W Mszczonowie czekali na nas Robert, Michał i Sebastian. Grono było kameralne, czyli takie jakie jest najlepsze. Po krótkim omówieniu wszystkich spraw ruszyliśmy w drogę. Koledzy z Mszczonowa poprowadzili naszą rowerową grupę przez Zboiska, Radziejowice, Tartak-Brzózki, Bieganów i dalej w stronę Międzyborowa. To tutaj mieści się ścieżka dydaktyczna, która była pierwszym celem naszej wycieczki.

Na ścieżkę składa się 12 punktów, które rozmieszczone są głównie w lesie międzyborowskim i wydmach. Na każdej stacji mogliśmy dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy dot. historii i przyrody tych okolic. Fragmenty między niektórymi stacjami były trudne do przejechania rowerem, często po sypkim piasku lub po powalonych drzewach musieliśmy przechodzić pieszo. Co nie zmienia faktu że nam się podobało. Po przebyciu całej ścieżki dydaktycznej udaliśmy się na zasłużony poczęstunek do smażalni ryb w Starych Budach. To był drugi cel naszej wycieczki. W smażalni był czas na odpoczynek i posilenie się po jeździe.

Droga powrotna przywitała nas deszczem. Na początku padało niewiele, toteż bez przeszkód można było jechać. Jechaliśmy wspólną grupą przez Budy Michałowskie i Radziejowice. Tutaj rozstaliśmy się z kolegami z Mszczonowa i zaczęliśmy powrót na Żyrardów. Wtedy zaczął się prawdziwy deszcz. Zlało nas solidnie. Większe przerwy nie miały sensu, gdyż nie było widoków na ustąpienie deszczu. Do Żyrardowa wróciliśmy cali mokrzy, ale i zadowoleni z całej wycieczki. Deszcz, który nas spotkał przyjmujemy z uśmiechami na twarzach, zwłaszcza po upalnej pierwszej części dnia :)

To była zdecydowanie udana wycieczka rowerowa. Łącznie z Żyrardowa pokonaliśmy ok. 62 km. Dziękujemy wszystkim obecnym za jazdę oraz aktywnie i miło spędzony dzień.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *